Dzisiaj z ramienia ODKu z którym współpracujemy klubowo odbyły się zawody młodzików w lotach balonów na ogrzane powietrze. Technicznie puszczanie balonów na mrozie ma sens, ale praktycznie niestety z powodu aury i ogólnych spraw organizacyjnych publiczność niezbyt dopisała, a nawet zawodnicy dużą część czasu spędzali w ogrzewanych samochodach. Niemniej jednak przypomniałam sobie czasy młodości i zabawę z tym związaną, a i Junior zachwycony był lotami dopóki nie przemarzł.
Próby odpalenia rakietek spaliły na panewce, pilota można odwiedzić na OIOMie.
A na koniec jeszcze zdjęcie lodowej fontanny - w końcu jakaś sensowna dekoracja zafundowana przez miasto!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inne. Pokaż wszystkie posty
sobota, 18 grudnia 2010
czwartek, 30 września 2010
Dzień Chłopaka
Z tejże powyższej okazji chciałam złożyć wszystkim moim czytaczom - no przewaga tu mężczyzn, i to duża :) serdeczne życzenia - smacznego jedzonka, zimnego piffka, potulnych kobiet, i szczęścia na polu bitew. A przy okazji rozdaje prezenty. Z angielska nazywa się to "candy giveaway", należy się zapisać pod postem deklarując chęć przygarnięcia rozdawajki a na swoim blogu umieścić podlinkowaną informację o tej zabawie.
No a najważniejsz sprawa - co to za rozdawajka? Ponieważ zdjęcie o tej porze dnia nie wyszło, tylko w skrócie napiszę - garść starych, plastikowych figsów - zbieranina z różnych armii, wzory już od dawna nie wydawane, garść albo i dwie z mojego bitz boxa, i trochę materiałów do tworzenia podstawek i makiet - drzewka, posypki itp, a do tego mały display box. Zapisy trwają do 31 października, losowanie pewnie trochę później, tak koło 3 listopada. Zapraszam!
Żeby nie było, że kobiety są poszkodowane - zapraszam na rozdawajkę namoim drugim blogu - "W moim magicznym domu"
.
No a najważniejsz sprawa - co to za rozdawajka? Ponieważ zdjęcie o tej porze dnia nie wyszło, tylko w skrócie napiszę - garść starych, plastikowych figsów - zbieranina z różnych armii, wzory już od dawna nie wydawane, garść albo i dwie z mojego bitz boxa, i trochę materiałów do tworzenia podstawek i makiet - drzewka, posypki itp, a do tego mały display box. Zapisy trwają do 31 października, losowanie pewnie trochę później, tak koło 3 listopada. Zapraszam!
Żeby nie było, że kobiety są poszkodowane - zapraszam na rozdawajkę namoim drugim blogu - "W moim magicznym domu"
.
niedziela, 26 września 2010
Rozdwojenie jaźni
Kiedy na początku roku zakładałam tego pierwszego bloga, zamierzałam pisać o swoich "oficjalnych" zainteresowaniach i hobby, głównie o książkach, filmach, grach komputerowych i towarzyskich, modelarstwie i podróżach. Z doświadczenia paru lat uczestnictwa w Ruchu Rycerskim i spotkaniach fantastyki wiem, że są to obszary mocno zdominowane przez męską część społeczeństwa. W trakcie tych miesięcy, w miarę zapoznawania się z osobami aktywnymi w blogosferze, odkryłam mnóstwo innych stron interesujących bardziej "babską" stronę mojej natury - rękodzieło, robótki ręczne, scrapbooking, decoupage, blogi o wystroju domu, o ogrodzie, kuchni, tworzone przez kobiety z pasją "wicia gniazda". Blogi prowadzone przez wspaniałe, ciepłe osoby, dzielące się swoimi przemyśleniami i emocjami z odwiedzającymi je gośćmi.Chciałabym zaprosić je do mnie i również utworzyć taką otwarta atmosferę.
Początkowo wszystkie posty, niezależnie od tematu, wrzucałam razem, jednak po pewnym czasie zaczęło mnie to razić. Sąsiedztwo raportu bitewnego z całym jego slangiem i skrótami z postem o haftowaniu, zdjęcia ręcznie robionych kartek obok screenów z gier komputerowych mnie osobiście nie przeszkadzają, mam tak przez cały czas. Niemniej jednak osobiście wolę czytać blogi tematyczne, dotyczące tylko obszaru który mnie interesuje i podejrzewam, że nie jestem w tym jedyna. Nie sądzę też, aby dziewczyny zrozumiały wiele z komentarzy do zasad WFB, albo battlowcy obserwujący bloga zachwycali się zdjęciami kwiatków. Dlatego postanowiłam podzielić te tematy na dwa blogi, zachowując oryginalną tematykę tutaj a resztę przenieść na nowo powstały blog, nieco bardziej osobisty. Oczywiście odnosi się to tylko do nowych wpisów, to co już było opublikowane pozostaje.
Nie wiem, czy ten nowy blog przetrwa, czy nie będzie to kolejna internetowa efemeryda, choć mam nadzieję utrzymać go przynajmniej przez ten rok, dopóki mam więcej czasu na tworzenie. Podział na dwa blogi zapewne również spowoduje, że posty na każdym z nich będą publikowane nieco rzadziej, ale i tak wydaje mi się to rozsądniejsze niż przekopywanie się przez nieinteresujące czytelnika posty.
Zapraszam zatem do odwiedzin na moim nowym blogu, "W moim magicznym domu", dotyczącym robótek ręcznych, ogólnie pojętego rękodzieła, m.in. scrapbookingu i decoupage, kuchni, ogrodnictwa i ogólnie spraw "okołodomowych".

.
Początkowo wszystkie posty, niezależnie od tematu, wrzucałam razem, jednak po pewnym czasie zaczęło mnie to razić. Sąsiedztwo raportu bitewnego z całym jego slangiem i skrótami z postem o haftowaniu, zdjęcia ręcznie robionych kartek obok screenów z gier komputerowych mnie osobiście nie przeszkadzają, mam tak przez cały czas. Niemniej jednak osobiście wolę czytać blogi tematyczne, dotyczące tylko obszaru który mnie interesuje i podejrzewam, że nie jestem w tym jedyna. Nie sądzę też, aby dziewczyny zrozumiały wiele z komentarzy do zasad WFB, albo battlowcy obserwujący bloga zachwycali się zdjęciami kwiatków. Dlatego postanowiłam podzielić te tematy na dwa blogi, zachowując oryginalną tematykę tutaj a resztę przenieść na nowo powstały blog, nieco bardziej osobisty. Oczywiście odnosi się to tylko do nowych wpisów, to co już było opublikowane pozostaje.
Nie wiem, czy ten nowy blog przetrwa, czy nie będzie to kolejna internetowa efemeryda, choć mam nadzieję utrzymać go przynajmniej przez ten rok, dopóki mam więcej czasu na tworzenie. Podział na dwa blogi zapewne również spowoduje, że posty na każdym z nich będą publikowane nieco rzadziej, ale i tak wydaje mi się to rozsądniejsze niż przekopywanie się przez nieinteresujące czytelnika posty.
Zapraszam zatem do odwiedzin na moim nowym blogu, "W moim magicznym domu", dotyczącym robótek ręcznych, ogólnie pojętego rękodzieła, m.in. scrapbookingu i decoupage, kuchni, ogrodnictwa i ogólnie spraw "okołodomowych".
.
piątek, 3 września 2010
Czterdzieści lat minęło, a może mniej...
Stuknęła mi osiemnastka. Kolejna :( No cóż, znów pora na wszystkich tych forach i innych profilach internetowych znów zmienić datę... Rozliczenia z długiego życia i dorobku kolejnego roku nie będzie, choć rano naszło mnie na wspomnienia z czasów kiedy byliśmy piękni i młodzi. Młodość przeminęła, uroda na szczęście została *wink*. A w ramach wspomnień upiekłam ciasto z piosenki - "Radiowe Nutki - najłatwiejsze ciasto w świecie" (Niestety umieszczać plików audio na blogu nie umiem). Ciasto wychodzi okropnie słodkie, ja dałam tylko połowę cukru. Zdjęcia nie będzie, obiekt już skonsumowano.
Zostałam zaproszona do zabawy blogowej "10 rzeczy, które lubię"
Zasady:
1.Napisz kto Cię zaprosił do zabawy
2.Wymień 10 rzeczy, które lubisz
3.Zapros kolejne 10 osob i poinformuj je w komentarzach
Zaproszenie dostałam od Sarmatix kilka dni temu, ale obawiam się, że wszyscy blogowi znajomi już w niej uczestniczyli, więc łańcuszek skończy się na mnie, chyba, że chłopcy będą się chcieli w to bawić - zapraszam Qbę, Foo, Dziadu, Iscariote.
10 rzeczy, które lubię - bez namysłu i specjalnej kolejności:
1) ciszę
2) bieganie nocą
3) dobrą herbatę
4) ładne filiżanki
5) dobre wino
6) piec, kiedy nikogo nie ma w domu :)
7) obserwować poczynania mojego Juniora
8) uczyć się nowych rzeczy, ale tylko kiedy mam na to ochotę
9) wykonywać coś "temi ręcami"
10) leniuchować z kotem na kolanach
.
Zostałam zaproszona do zabawy blogowej "10 rzeczy, które lubię"
Zasady:
1.Napisz kto Cię zaprosił do zabawy
2.Wymień 10 rzeczy, które lubisz
3.Zapros kolejne 10 osob i poinformuj je w komentarzach
Zaproszenie dostałam od Sarmatix kilka dni temu, ale obawiam się, że wszyscy blogowi znajomi już w niej uczestniczyli, więc łańcuszek skończy się na mnie, chyba, że chłopcy będą się chcieli w to bawić - zapraszam Qbę, Foo, Dziadu, Iscariote.
10 rzeczy, które lubię - bez namysłu i specjalnej kolejności:
1) ciszę
2) bieganie nocą
3) dobrą herbatę
4) ładne filiżanki
5) dobre wino
6) piec, kiedy nikogo nie ma w domu :)
7) obserwować poczynania mojego Juniora
8) uczyć się nowych rzeczy, ale tylko kiedy mam na to ochotę
9) wykonywać coś "temi ręcami"
10) leniuchować z kotem na kolanach
.
czwartek, 12 sierpnia 2010
Mam nadzieję, że Połówek tu nie zagląda :P
Dzisiaj przyszły do mnie dwie oczekiwane paczuszki. Małż wie tylko o jednej :P oczywiście nie mogłam się powstrzymać, i zamiast kończyć porządkowanie pokoju Juniora rozpakowałam cacuszka.
Decoupage - papiery, serwetki i przyszłe ofiary
Scrapbooking - papiery i naklejki
I trochę dodatków
No to znikam się bawić :)
.
środa, 11 sierpnia 2010
Murale
Sprzedałam Juniora, chata wolna, robimy imprezkę! Albo może nie, lepiej posprzątam ;P
Wykorzystując fakt, że młody wyjechał z babcią na wakacje, wzięłam się za mały lifting jego pokoju. Wszystko jest ładne, czyściutkie, równiutko poukładane i w stonowanych kolorach. Tylko ten komin taki jakiś inny.
.
Wykorzystując fakt, że młody wyjechał z babcią na wakacje, wzięłam się za mały lifting jego pokoju. Wszystko jest ładne, czyściutkie, równiutko poukładane i w stonowanych kolorach. Tylko ten komin taki jakiś inny.
.
czwartek, 15 lipca 2010
Body Art
Przeglądając katalogi ze zdjęciami w celu uzupełnienia błędów na blogu, znalazłam niepublikowane zdjęcia z imprez na których zajmowałam się malowaniem twarzy dzieciom. Jedna u mnie w szkole w czasie "Pikniku Rodzinnego" - i jeszcze raz wielkie podziękowania dla dziewczyn które mi "pomagały" - Agi, Pat i Olki. Tak byłam zaaferowana sprawami organizacyjnymi, że moje prace można policzyć na palcach, a kolejka zajmowała cały korytarz!
.
Aga, Ola i Patrycja
Ja i mój cierpliwy model
I jeszcze kilka naszych ofiar:
.
środa, 14 lipca 2010
Zaginione posty
Cóż... dokładniejsze przyjrzenie się historii bloga ujawniło bezmiar zniszczeń. Pozrywane linki, puste posty, błędne zdjęcia.... Postaram się je stopniowo odzyskać/uzupełnić. Tutaj będę wpisywać uzupełnione wpisy i poprawione błędy. Jeżeli jeszcze coś zauważycie, dajcie znać.
Burza Piaskowa - uzupełnione
Ktokolwiek widział - uzupełnione
Pochwal się - cześciowo uzupełnione
Clifford .D.Simak, Rezerwat goblinów - ............
C.J.Cherryh, Ogień z Nieba - .................
Dr Who - zdjęcia poprawione
Całun z Oviedo -zdjęcia poprawione
Strach ma wiele twarzy - poprawione
Terenokreacje -poprawione
Udało mi się uruchomić komentarze w końcu, ale amba opanowała kompa na dobre. Na szczęście projekt do oddania już prawie gotowy, więc komp wkrótce powędruje do naprawy.
I nowy skin, mam nadzieję, że się podoba. Osobiście wolę, gdy kolumna tekstu jest szersza, ale nie kosztem komentarzy!
Burza Piaskowa - uzupełnione
Ktokolwiek widział - uzupełnione
Pochwal się - cześciowo uzupełnione
Clifford .D.Simak, Rezerwat goblinów - ............
C.J.Cherryh, Ogień z Nieba - .................
Dr Who - zdjęcia poprawione
Całun z Oviedo -zdjęcia poprawione
Strach ma wiele twarzy - poprawione
Terenokreacje -poprawione
Udało mi się uruchomić komentarze w końcu, ale amba opanowała kompa na dobre. Na szczęście projekt do oddania już prawie gotowy, więc komp wkrótce powędruje do naprawy.
I nowy skin, mam nadzieję, że się podoba. Osobiście wolę, gdy kolumna tekstu jest szersza, ale nie kosztem komentarzy!
wtorek, 13 lipca 2010
Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie...
Poszukiwany
niebieski Piesek,
długość około 25 cm
czarno-brązowe oczy
brat-bliźniak tego oto zwierza:
W miarę możliwości nieco mniej zmaltretowany.
Piszę serio. Niby zwykła zabawka, a i w samotności przytuli, i od kosmitów obroni, i potwory odstraszy, i w smutku pocieszy, i zupę mleczną zjeść pomoże. Rzadko ulegam fanaberiom Juniora, ale bez Pieska ani rusz. Piesek ma lat ponad 4 i jest weteranem. Przeżył żłobek, przedszkole, ząbkowanie, spał w namiocie rycerskim, jeździł konno i koleją, był chłodzony w lodówce i ogrzewany przy ognisku, jadł z Juniorem z jednej miski... Dzisiaj spędziłam półtorej godziny w wannie reanimując zwierza, ale obawiam się, że kolejnej takiej akcji nie przetrwa... Dlatego apeluję - jeśli widziałeś Pieska w okolicy, jesteś jego posiadaczem lub znasz kogoś takiego, i nie będziesz za nim tęsknić za bardzo - odkupię, wymienię na inne zabawki, wypożyczę, ukradnę... RATUJCIE!!!
Wyślij tę wiadomość do 5 innych osób, a może ktoś znajdzie Pieska.
Wyślij tę wiadomość do 10 innych osób - - spraw radość małemu dziecku, a nuż zdarzy się CUD.
Jeżeli nie wyślesz tej wiadomości, nic się nie stanie... albo potwory w nocy zjedzą bezbronnego Juniora
Miała być dzisiaj recenzja, ale...
a) nie mam czasu bo projekt, który miałam zrobić do końca czerwca okazał się bardziej absorbujący, niż myślałam (jak zawsze)
b) okazało się, że na blogu są błędy - dzięki Foo - i trzeba je poprawić. Niestety nadal nie wiem, dlaczego nie działa opcja dodawania komentarzy. Zdjęcia zresztą też nie działają.
c) prałam Pieska
.
niebieski Piesek,
długość około 25 cm
czarno-brązowe oczy
brat-bliźniak tego oto zwierza:
W miarę możliwości nieco mniej zmaltretowany.
Piszę serio. Niby zwykła zabawka, a i w samotności przytuli, i od kosmitów obroni, i potwory odstraszy, i w smutku pocieszy, i zupę mleczną zjeść pomoże. Rzadko ulegam fanaberiom Juniora, ale bez Pieska ani rusz. Piesek ma lat ponad 4 i jest weteranem. Przeżył żłobek, przedszkole, ząbkowanie, spał w namiocie rycerskim, jeździł konno i koleją, był chłodzony w lodówce i ogrzewany przy ognisku, jadł z Juniorem z jednej miski... Dzisiaj spędziłam półtorej godziny w wannie reanimując zwierza, ale obawiam się, że kolejnej takiej akcji nie przetrwa... Dlatego apeluję - jeśli widziałeś Pieska w okolicy, jesteś jego posiadaczem lub znasz kogoś takiego, i nie będziesz za nim tęsknić za bardzo - odkupię, wymienię na inne zabawki, wypożyczę, ukradnę... RATUJCIE!!!
Wyślij tę wiadomość do 5 innych osób, a może ktoś znajdzie Pieska.
Wyślij tę wiadomość do 10 innych osób - - spraw radość małemu dziecku, a nuż zdarzy się CUD.
Jeżeli nie wyślesz tej wiadomości, nic się nie stanie... albo potwory w nocy zjedzą bezbronnego Juniora
Miała być dzisiaj recenzja, ale...
a) nie mam czasu bo projekt, który miałam zrobić do końca czerwca okazał się bardziej absorbujący, niż myślałam (jak zawsze)
b) okazało się, że na blogu są błędy - dzięki Foo - i trzeba je poprawić. Niestety nadal nie wiem, dlaczego nie działa opcja dodawania komentarzy. Zdjęcia zresztą też nie działają.
c) prałam Pieska
.
niedziela, 11 lipca 2010
Pochwal się swoim kątem do pracy
o chwilę przez odwiedzane przeze mnie strony i blogi przewija się motyw pokazywania swoich pulpitów malarsko/modelarskich, pokoi do szycia i innych kącików pracy. Ponieważ kończenie projektu - interaktywny kurs na platformie edukacyjnej Moodle - oddać na wczoraj oczywiście, wysysa za mnie wszelką inicjatywę i chęć pisania czegokolwiek, postanowiłam pochwalić się kilkoma zdjęciami moich "stanowisk pracy". Tak, w liczbie mnogiej!
Biurko komputerowe w bibliotece - nawet ostatnio posprzątane!
"Pracownia" - właściwie miała to być jadalnia, ale ponieważ i tak używana bywa wyłącznie od wielkiego święta, zamieszkały w niej figurki i maszyna do szycia:
Modelarnia - pomieszczenie to zazwyczaj pełni funkcje pralni, ale w zimie jest tu zbyt zimno i wilgotno na suszenie, zaś w lecie suszarka i tak wędruje na balkon!
(chwilowo zdjęć brak z powodów technicznych)
No i na końcu - KANCIAPA, osławione pomieszczenie w Klubie przerobione aktualnie na magazyn wszelkiego rodzaju akcesoriów "bo się kiedyś przyda" i warsztat modelarski.
Biurko komputerowe w bibliotece - nawet ostatnio posprzątane!
"Pracownia" - właściwie miała to być jadalnia, ale ponieważ i tak używana bywa wyłącznie od wielkiego święta, zamieszkały w niej figurki i maszyna do szycia:
Modelarnia - pomieszczenie to zazwyczaj pełni funkcje pralni, ale w zimie jest tu zbyt zimno i wilgotno na suszenie, zaś w lecie suszarka i tak wędruje na balkon!
(chwilowo zdjęć brak z powodów technicznych)
No i na końcu - KANCIAPA, osławione pomieszczenie w Klubie przerobione aktualnie na magazyn wszelkiego rodzaju akcesoriów "bo się kiedyś przyda" i warsztat modelarski.
środa, 30 czerwca 2010
Półrocze
Mija pół roku blogowania - pora na krótkie podsumowanie.
Statystyki - nie wiem nawet za bardzo jak się sprawdza odwiedzalność bloga i inne takie, więc nie wiem nawet ile osób wchodziło na tę stronę. Wielkie pozdrowienia dla obydwóch obserwatorów! Same posty - niestety widać tendencję zniżkową - ale jak na razie zgodną z porami roku i pogodą, więc są szanse, że projekt się utrzyma :) Od stycznia wpisów powstało 58 (59 wliczając ten dzisiejszy), i nie chwaląc się, niektóre nieco przydługie :P. Zmieniła się też nieco tematyka - odeszłam od WOWa - w sumie w planach jeszcze post "pożegnalny", doszły tematy artystyczno-hobbystyczne, umarł w bólach projekt opowieści do Dragon Cave, jak na razie niewiele jest wpisów o podróżach a zdecydowanie więcej niż podejrzewałam recenzji. Ogólnie nie jest źle!
Plany na 2gie półrocze - utrzymać miesięczną średnią postowania w granicach 8-10 wpisów, dobić do 100 postów rocznie, zrobić w końcu jakiegoś przyzwoitego skina, naprawić kompa... A już poza blogiem, skończyć przynajmniej jeden stary, rozpoczęty projekt miesięcznie zanim się zabiorę za coś nowego!
Lista rozpoczętych projektów:
Statystyki - nie wiem nawet za bardzo jak się sprawdza odwiedzalność bloga i inne takie, więc nie wiem nawet ile osób wchodziło na tę stronę. Wielkie pozdrowienia dla obydwóch obserwatorów! Same posty - niestety widać tendencję zniżkową - ale jak na razie zgodną z porami roku i pogodą, więc są szanse, że projekt się utrzyma :) Od stycznia wpisów powstało 58 (59 wliczając ten dzisiejszy), i nie chwaląc się, niektóre nieco przydługie :P. Zmieniła się też nieco tematyka - odeszłam od WOWa - w sumie w planach jeszcze post "pożegnalny", doszły tematy artystyczno-hobbystyczne, umarł w bólach projekt opowieści do Dragon Cave, jak na razie niewiele jest wpisów o podróżach a zdecydowanie więcej niż podejrzewałam recenzji. Ogólnie nie jest źle!
Plany na 2gie półrocze - utrzymać miesięczną średnią postowania w granicach 8-10 wpisów, dobić do 100 postów rocznie, zrobić w końcu jakiegoś przyzwoitego skina, naprawić kompa... A już poza blogiem, skończyć przynajmniej jeden stary, rozpoczęty projekt miesięcznie zanim się zabiorę za coś nowego!
Lista rozpoczętych projektów:
- Armia do Bretonii
- Armia do Lizardów
- Makieta Zamku
- 3 stoły modułowe do klubu
- narzuta na łóżko w róże
- zagłówek do tegoż łóżka
- w pełni ręcznie szyte cote
- ciuchy na które ludzie oczekują
- kasetka na biżuterię
- ogród
- haftowana sakwa
- eee.. więcej grzechów nie pamiętam, to nie znaczy, że ich nie ma... zostawiam tu miejsce na ewentualne uzupełnienia
poniedziałek, 28 czerwca 2010
Akcja charytatywna
Nie wiem jak wy, ale gdy słyszę "akcja charytatywna, zazwyczaj podchodzę do takiej osoby/organizacji dość ostrożnie. Wszyscy znamy historie zarówno jawnych oszustw, jak i "fundacji" gdzie po przejściu przez szereg biurek do poszkodowanych dociera jedynie ułamek funduszy na nich wpłaconych. Dlatego uważam, zę warto propagować akcje "czystego serca", tworzone z pominięciem nadmiernej biurokracji.
Właśnie poszukując różnych linków do robótek ręcznych trafiłam na stronę "Kołderki za jeden uśmiech". Jest to strona projektu którego uczestniczki nie wołają o kasę, ale własnoręcznie starają się wykonać upominki dla dzieci przewlekle chorych. Wszystkie miłośniczki hafciarstwa i szycia, ale również innych technik, mogą wziąć w nim udział wykonując fragment patchworkowej kołderki która następnie zostanie podarowana jakiemuś dziecku.
.
Właśnie poszukując różnych linków do robótek ręcznych trafiłam na stronę "Kołderki za jeden uśmiech". Jest to strona projektu którego uczestniczki nie wołają o kasę, ale własnoręcznie starają się wykonać upominki dla dzieci przewlekle chorych. Wszystkie miłośniczki hafciarstwa i szycia, ale również innych technik, mogą wziąć w nim udział wykonując fragment patchworkowej kołderki która następnie zostanie podarowana jakiemuś dziecku.
.
sobota, 26 czerwca 2010
Niech żyją wakacje!!!
KONIEC ROKU SZKOLNEGO! Wesołe jest życie leniuszka!!! przede mną 14 miesięcy słodkiego nieróbstwa. Wreszcie mam nadzieję się wyspać i znaleźć czas aby nadgonić wszystkie zaległe projekty. W tym bloga... Dzisiaj krótko, bo nie mam jeszcze zdjęć.
Tak się jakoś w drodze na ognisko w środę zgadałyśmy z dziewczynkami na temat robótek ręcznych. Okazuje się, że plecenie bransoletek z muliny jest nadal modne! Chyba trochę były zaskoczone kiedy okazało się, że potrafię je robić, jak i sznurki z filofunów (linek elastycznych - w moich czasach używaliśmy po prostu osłonek z kabli :P) i kilka innych technik średniowiecznych. W czwartek na wycieczce powstały samoinicjujące się warsztaty w autokarze - a czasu było dość, bo w obie strony jechaliśmy prawie 8 godzin w korkach!
Zdecydowanie dzieci powinny mieć tego typu ćwiczenia na technice - u niektórych sprawność manualna jest poniżej krytyki, pomimo ich początkowego zainteresowania. W sumie dwóm osobom może coś z tego wyjdzie jak jeszcze poćwiczą. W każdym razie kilka osób zostało szczęśliwymi posiadaczami jakichś kawałków sznurków i plecionek. Jak to niewiele dzieciom trzeba do szczęścia!
Update:obiecane zdjęcie dwóch pierwszych tworów po tak jakoś 10cio-letniej przerwie :P. Jak widać, nie lubię zwykłych smyczy, a noszenie pendrive luzem grozi w najlepszym przypadku kilkuminutowym szukaniem go w torebce. Kolory różowo-fioletowej smyczy przekłamane, są to (od lewego górnego) brzoskwiniowy, biskupi, lila, różowy, truskawki-ze-śmietanką :P, pudrowy róż. Koraliki na końcu robią za alarm dźwiękowy :)
Na koniec linki dla zainteresowanych -
- bardzo fajna stronka i przystępne tłumaczenie wzorów: Bransoletki z muliny
- maaaaasa wzorów, przystępne diagramy: Friendship bracelets
- drobiazgi z makramy: Macrame
- linkownia
.
niedziela, 20 czerwca 2010
Cisza na morzu....
Cicho tu jak makiem zasiał. głównie dlatego, że w rzeczywistości huragan goni burzę a ta tornado :). Wakacje już tuż-tuż, więc może nieco więcej wpisów się pojawi - wypadało by wkleić zaległe recenzje, szczególnie, że kilka już częściowo przygotowanych.
Działo się sporo, trochę imprez - zarówno w pracy jak i poza nią, turnieje, kilka filmów, trochę książek, niewielki ruch w modelarstwie,wyjazdy.
Niestety nadal nie udało mi się pokonać problemów z kompem - niby działa OK, ale odmawia posłuszeństwa w najważniejszym momencie. Kilka ostatnich postów tego dowodem. Będę chyba musiała pisać je od nowa.
W każdym razie - wszystkiego najlepszego z okazji nastania lata - i oby pogoda dorosła do naszych letnio-wakacyjnych oczekiwań!
Działo się sporo, trochę imprez - zarówno w pracy jak i poza nią, turnieje, kilka filmów, trochę książek, niewielki ruch w modelarstwie,wyjazdy.
Niestety nadal nie udało mi się pokonać problemów z kompem - niby działa OK, ale odmawia posłuszeństwa w najważniejszym momencie. Kilka ostatnich postów tego dowodem. Będę chyba musiała pisać je od nowa.
W każdym razie - wszystkiego najlepszego z okazji nastania lata - i oby pogoda dorosła do naszych letnio-wakacyjnych oczekiwań!
niedziela, 9 maja 2010
Nowe hobby
Taaa... mnie się chyba naprawdę nudzi... Na potrzeby zbliżającej się imprezy szkolnej wymyśliłam, że zrobimy punkt Body Artu - dziewczyny pomalują paznokcie, koleżanka będzie robić tatuaże henną a ja będę malować twarze. Pomysł był inspirowany prezentem jaki dostał Mateusz na święta - kredki do twarzy. Pierwsza wczesna próba była raczej mało udana - kredki rozprowadzają się z trudem, nie dają równego pokrycia powierzchni, nie maja czubka do rysowania cienkich linii. Efekt prób zimowych:
Ponieważ termin się zbliża, zaczęłam szukać w Internecie gdzie by tu można kupić jakieś bardziej profesjonalne farby do malowania twarzy, i przy okazji podejrzeć parę wzorów. Zauważyłam, że wszyscy malują farbami rozrabiając je wodą. Efekt używania kredek jako pałeczek barwnikowych, malowanie na mokro gąbką:
Zdecydowanie dużo łatwiej i dają równe pokrycie twarzy. Mam jeszcze 2 tygodnie na doskonalenie umiejętności :P ciekawe tylko, czy chłopcom się nie znudzi.
.
Ponieważ termin się zbliża, zaczęłam szukać w Internecie gdzie by tu można kupić jakieś bardziej profesjonalne farby do malowania twarzy, i przy okazji podejrzeć parę wzorów. Zauważyłam, że wszyscy malują farbami rozrabiając je wodą. Efekt używania kredek jako pałeczek barwnikowych, malowanie na mokro gąbką:
Zdecydowanie dużo łatwiej i dają równe pokrycie twarzy. Mam jeszcze 2 tygodnie na doskonalenie umiejętności :P ciekawe tylko, czy chłopcom się nie znudzi.
.
czwartek, 25 lutego 2010
Urlop, czyli jak kreatywnie nic nie robic.
Mam urlop. Już drugi tydzień. Zaplanowałam sobie tyle ciekawych rzeczy, a skończyło się na siedzeniu przed kompem.... Chyba muszę sobie jakieś "parental directory" załączyć... Nie jest tak, że nic nie robię, ale niewiele wpasowuje się w tematykę bloga, chyba, że poszerzę go o gotowanie i sprzątanie :P
Rachunek sumienia:
Zdolności obróbki graficznej - nadal minus 1
Próbowałam znaleźć jakieś ciekawe template do bloga. Pyzam ma interesujące wzory, ale następnego dnia po ustawieniu przestał działać :( tak jak i wszystkie z tamtej strony. Koniec końców nie jest źle, bo udało mi się znaleźć template pozwalający na szerszą kolumnę tekstu, ale strasznie blady :/
Wykonanie nagłówka bloga - fail
Z braku photoshopa, a paint nie jest moim ulubionym programem, znalazłam na sieci SumoPaint - interfejs podobny jak w fotoszopie. Niestety próby wklejenia jakiegokolwiek obrazka spełzły na niczym. Trzeba próbować dalej.
Dragoncave
Przyznaję, ostatnio temu poświęcam najwięcej czasu. Forum nie jest zbyt rozległe, ale dość aktywne, i pełne przyjaznych ludzi. Udało mi się uzyskać 2 "rare eggs" i mam obiecane jeszcze kilka plus zaczęłam się udzielać w "lineages". Oto moje pomysły na rodowody dla smoków:
Gaia Classic Lineage - 6 gen even (obrazek?)
Projekt "Gaia"jest częścią projektu "równych rodowodów". Polega to na utworzeniu drzewa rodowego w którym wszystkie gałęzie - dziadkowie, pradziadkowie, pra-pradziadkowie i wyżej są "pełne", a smoki tworzące pierwsze pokolenie- tzw generacja 1 pochodzą od smoków dzikich. Dodatkowo, w projekcie Gaia, każdy ze smoków 1szej generacji jest innej rasy. W mojej wersji pokolenie to ustawione jest tęczowo, zaczynając od czarnego, przez szary, zielony, niebieski, fiolet, różowy, czerwony, żółty a kończąc na białym, z wykorzystaniem 32 ras smoków, które następnie schodzą do jednego jaja z czarno-białych rodziców. Trochę zejdzie, zanim w ogóle uda mi się zdobyć wszystkie te smoki :P
Black and White double prism staircase. (obrazek?)
"Staircase" albo "New Blood" to drugi typ rodowodu, gdzie zaczynamy tylko z dwoma smokami o "dzikim" pochodzeniu i w każdym pokoleniu dodajemy kolejnego "dzikiego" smoka do rodowodu. Jeżeli dodatkowo zwracamy uwagę na płeć smoka, w efekcie otrzymujemy drzewko rodowe podobne do schodów.
Można to uzyskać na dole, lub na górze strony. Mój plan polega na połączeniu dwóch takich rodowodów w ostatniej, 12 generacji. Dodatkowo, smoki-partnerzy w tym projekcie też są ułożeni tęczowo - z tym, że w każdej generacji rodowód jest przekazywany prze białą smoczycę w jednej linii, a czarnego smoka w drugiej.
Ostatni duży projekt, to utworzenie ogromnego, 12-sto pokoleniowego drzewa z jednego gatunku smoków. Tak w skrócie, nie jest to realne do zrobienia przez jedną osobę, ponieważ potrzeba do tego ponad 5 tys smoków, przy napływie ok 1/dziennie daje to 15 lat :P. Ale mam nadzieję, że uda mi się tym projektem zainteresować innych i pozyskać wysokopokoleniowe młode w późniejszym okresie.
Poza tym zamierzam włączyć się do już istniejących projektów i rodowodów:
.
piątek, 8 stycznia 2010
Zrzędzenie...
Jak to mówią, umiesz liczyć, to licz na siebie. Umawiam się z "fotografem" tak już coś z tydzień żeby zrobił jakieś w miarę przyzwoite zdjęcia makietom w klubie, ale za każdym razem coś nam przeszkadza w robieniu zdjęć. Jutro biorę swój i spróbuję coś popstrykać. Trzymać kciuki!
I jeszcze małe podsumowanie prac nad stołami - 3/6 modułów wymodelowane i pomalowany kolor podstawowy, 2 następne w pełni wymodelowane. Z ostatnim chyba poczekam jeszcze trochę żeby zobaczyć jak się pozostałe komponują gotowe już z ruchomymi makietami i czy potrzebujemy więcej "wolnej przestrzeni" czy też powierzchnie bardziej urozmaicone. A w ogóle to chłopcy w klubie najchętniej grali by na płaskim pustym blacie... :(
Znikam testować krzaczki dżunglowe i malowac paladynkę.
I jeszcze małe podsumowanie prac nad stołami - 3/6 modułów wymodelowane i pomalowany kolor podstawowy, 2 następne w pełni wymodelowane. Z ostatnim chyba poczekam jeszcze trochę żeby zobaczyć jak się pozostałe komponują gotowe już z ruchomymi makietami i czy potrzebujemy więcej "wolnej przestrzeni" czy też powierzchnie bardziej urozmaicone. A w ogóle to chłopcy w klubie najchętniej grali by na płaskim pustym blacie... :(
Znikam testować krzaczki dżunglowe i malowac paladynkę.
niedziela, 3 stycznia 2010
Witam
Witam wszystkich którzy przypadkiem zabłądzili w sieci i dotarli do tego zakątka.
Ten blog powstał w wyniku "postanowień noworocznych" jako swego rodzaju eksperyment, i nakierowany jest na moje osobiste hobby i zainteresowania. Nie bierze udziału w żadnych konkursach i nie bije się o popularność, ale wszyscy goście są mile widziani i zapraszam was do komentowania i dzielenia się swoimi opiniami. Natomiast wszelkiego rodzaju trolle i inne stonki internetowe tępione będą bezlitośnie. Dotyczy to również wpisów typu "Cześć jestem Jasio, wejdź na mojego bloga" Jeżeli Twoje komentarze powiedzą mi, że jesteś osobą interesującą, zrobię to bez zachęty, a autoreklama jest be.
Jakie materiały mogą się znaleźć na blogu:
Zdjęcia, tutoriale, rozpiski, plany, battle reporty, opowiadania i psioczenia na Warhammer Fantasy Battle - grę strategiczną typu "tabletop" wydaną przes Games Workshop, w tym dotyczące makiet i mojej głównej armii - Bretonnii;
Wpisy na temat gier komputerowych, przeważnie World of Warcraft w którą gram już dość długo;
Zdjęcia, reportaże, komentarze z imprez odtwórstwa historycznego zwanego popularnie "rycerstwem";
Zdjęcia i opisy ciekawych miejsc;
Recenzje filmów i książek
Humor;
Wpisy dotyczące innych moich zainteresowań.
Czego na blogu na pewno nie będzie:
Plotek o realnych osobach i tzw. "celebrytach";
Trendów w żadnym aspekcie - ciuchy, samochody, fryzury i inne "musisz to mieć" nie mają tu wstępu;
Komentarzy na temat seriali i telewizji w ogóle;
Informacji osobistych.
Zatem jeszcze raz witam i zapraszam do wirtualnego spotkania, mam nadzieję że będzie to miejsce przyjazne i interesujące :)
Ten blog powstał w wyniku "postanowień noworocznych" jako swego rodzaju eksperyment, i nakierowany jest na moje osobiste hobby i zainteresowania. Nie bierze udziału w żadnych konkursach i nie bije się o popularność, ale wszyscy goście są mile widziani i zapraszam was do komentowania i dzielenia się swoimi opiniami. Natomiast wszelkiego rodzaju trolle i inne stonki internetowe tępione będą bezlitośnie. Dotyczy to również wpisów typu "Cześć jestem Jasio, wejdź na mojego bloga" Jeżeli Twoje komentarze powiedzą mi, że jesteś osobą interesującą, zrobię to bez zachęty, a autoreklama jest be.
Jakie materiały mogą się znaleźć na blogu:
Zdjęcia, tutoriale, rozpiski, plany, battle reporty, opowiadania i psioczenia na Warhammer Fantasy Battle - grę strategiczną typu "tabletop" wydaną przes Games Workshop, w tym dotyczące makiet i mojej głównej armii - Bretonnii;
Wpisy na temat gier komputerowych, przeważnie World of Warcraft w którą gram już dość długo;
Zdjęcia, reportaże, komentarze z imprez odtwórstwa historycznego zwanego popularnie "rycerstwem";
Zdjęcia i opisy ciekawych miejsc;
Recenzje filmów i książek
Humor;
Wpisy dotyczące innych moich zainteresowań.
Czego na blogu na pewno nie będzie:
Plotek o realnych osobach i tzw. "celebrytach";
Trendów w żadnym aspekcie - ciuchy, samochody, fryzury i inne "musisz to mieć" nie mają tu wstępu;
Komentarzy na temat seriali i telewizji w ogóle;
Informacji osobistych.
Zatem jeszcze raz witam i zapraszam do wirtualnego spotkania, mam nadzieję że będzie to miejsce przyjazne i interesujące :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)